Stranger Things
Netflix
Podsumowanie
Niezbadane Krainy
Publicystyka
Po dekadzie spędzonej z dzieciakami z piwnicy, „Stranger Things” dobiło do brzegu w najbardziej widowiskowy i bolesny sposób. Finałowy odcinek „The Rightside Up” przyniósł nam nie tylko ostateczne starcie z Vecną, ale i zwrot akcji, który podzielił fanów na dwa obozy. Podczas gdy świat opłakuje poświęcenie Jedenastki, my sprawdzamy, co tak naprawdę wydarzyło się za zasłoną iluzji.
Największym zaskoczeniem finału nie była sama walka, ale powrót Kali (008), o której wielu widzów zdążyło już zapomnieć. To właśnie jej moce pozwoliły Jedenastce sfingować własną śmierć i uciec przed wojskową machiną doktor Kay. Scena, w której Mike opowiada przyjaciołom w piwnicy o „czarodziejce, która przeżyła”, podczas gdy my widzimy El wędrującą wśród islandzkich wodospadów, to majstersztyk Dufferów. Jak zauważył jeden z użytkowników Reddita:
„To nie jest smutny koniec,
to najbardziej wolna El,
jaką kiedykolwiek widzieliśmy - bez kabli,
bez laboratorium, tylko ona i natura”.
Wielu z nas czekało na ten moment od 1. sezonu. Will Byers w końcu przestał być tylko „chłopcem, który zaginął” i stał się pełnoprawnym Czarnoksiężnikiem. Jego telepatyczne połączenie z Vecną, które przez lata było przekleństwem, okazało się kluczem do zwycięstwa. Moment, w którym Will unosi Demogorgony w powietrze i miażdży je tą samą techniką, której używał Henry Creel, był najbardziej satysfakcjonującym „payoffem” w historii serialu. To on w ostatecznym starciu wszedł do głowy Vecny i zniszczył go od środka.
Dufferowie nie zapomnieli o lżejszych akcentach, serwując nam 18-miesięczny epilog, który dla wielu stał się nowym „comfort movie”. Steve Harrington jako trener baseballu i... nauczyciel wychowania do życia w rodzinie? Internet oszalał na punkcie tej sceny.
„Steve, który daje piątki swoim uczniom
i jest 'najfajniejszym gościem w mieście',
to jedyne zakończenie, na jakie zasługiwał ten bohater”
- czytamy na Twitterze (X).
Choć Steve nie doczekał się własnej gromadki dzieci (jeszcze), o której marzył, stał się opiekunem całej nowej generacji Hawkins.
Fani teorii spiskowych mogą świętować - matematyka Dufferów znowu zadziałała. Wykorzystanie połączonych sił Jedenastki (11), Kali (8) i Henry’ego (1 - którego moce zostały zwrócone przeciwko niemu) dało wynik 20, czyli „naturalną dwudziestkę” w D&D, oznaczającą krytyczny sukces. Cała ostatnia scena w piwnicy Wheelersów, gdzie Mike opisuje kampanię, która jest de facto historią ich życia, to hołd dla siły wyobraźni. Serial, który zaczął się od rzutu kością, skończył się w tym samym miejscu, przypominając nam, że najważniejszą bronią przeciwko mrokowi zawsze była przyjaźń.
KLIKNIJ OBRAZ 👆
KLIKNIJ OBRAZ 👆
KLIKNIJ OBRAZ 👆