Gothic Remake

RPG

Gry

Niezbadane Krainy

News

Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
06 czerwca 2026

Kronikarz Gra: Gothic Remake Pierwsze Wrażenia, Czyli Powrót Do Górniczej Doliny!

Pierwsze 4 Godziny z Gothic Remake. Czy To Naprawdę Powrót do Kolonii?

 

Są takie gry, których nie uruchamiasz tylko po to, żeby pograć. Uruchamiasz je po to, żeby wrócić do miejsca, które pamiętasz od lat. Do znajomych ścieżek, obozów, niebezpiecznych lasów i tej specyficznej atmosfery, której przez ponad dwadzieścia lat nikt nie potrafił podrobić.

Po około czterech godzinach spędzonych w Gothic Remake mogę powiedzieć jedno – jestem po prostu zadowolony.

Od pierwszych minut czuć, że twórcy naprawdę zrozumieli, czym był oryginalny Gothic. Nie chodzi nawet o wiernie odwzorowane miejsca i lokacje. Chodzi o ducha tej gry. O poczucie, że jesteś nikim wrzuconym do niebezpiecznego świata, który nie zamierza traktować cię ulgowo.

I właśnie to działa.

 

 

 

Eksploracja, Która Wciąga

Największym wyzwaniem dla remake'u było wg mnie odtworzenie świata Kolonii Górniczej, jego klimatu, tej satysfakcji z odkrywania. Na szczęście w moim odczuciu twórcom się to udało.

Dałem się ponieść eksploracji. Zamiast biec za głównymi zadaniami, nie mogłem darować sobie skręcania z głównej ścieżki, wspinaczki tam, gdzie prawdopodobnie nie powinienem - braku tej ostaniej najbardziej się obawiałem, ale ta występuje i pozwala na gothicowe kombinowanie. I bardzo często byłem musiałem przez to wczytywać grę po śmierci. I o to właśnie chodzi, prawda?

Odnajdywanie wiernie odtworzonych lokacji z oryginału daje ogromną satysfakcję. Co chwilę łapałem się na myśli: „Kurczę, przecież dokładnie pamiętam to miejsce”.

To chyba jeden z największych komplementów, jakie można wystawić remake'owi.

 

*Piękny widok na Zamek i Barierę z lokacji nad Opuszczoną Kopalnią 

 

Walka Daje Satysfakcję

Po kilku godzinach mogę powiedzieć, że walka zwyczajnie mi się podoba. Jest bardziej dynamiczna od oryginału. Z zapowiedzi wiemy, ze przeciwnicy mają swoje zachowania, o kretoszczurach wyskakujących z ziemi słyszał chyba każdy. Jednakże spróbowałem posłuchać rady Draxa odnośnie walki ze ścierwojadem - jeśli dobrze pamiętam, dialog z oryginału został zachowany, i ten radzi nam zaatakować ścierwojada zanim ten zaatakuje nas. Być może byłem za wolny ale nie udało mi się w ten sposób zabić żadnego ptaszyska - to taki mały minusik.

Gram na poziomie trudności 'Gothic' i momentami jest naprawdę wymagająco. Wejście do większości lokacji zbyt wcześnie kończy się bardzo szybkim spotkaniem z ekranem wczytywania.

I dobrze. Właśnie tego oczekiwałem.

 

*Głupiec jeszcze nie wie co go czeka!

 

Do Niektórych Rzeczy Trzeba Się Przyzwyczaić

Nie wszystko od razu wskoczyło na swoje miejsce.

 

Początkowo brakowało mi nawet takich drobiazgów jak chowanie broni spacją. To jedna z tych małych rzeczy, które przez lata weszły w pamięć mięśniową. Kilka razy odruchowo naciskałem niewłaściwe klawisze i zastanawiałem się, dlaczego nic się nie dzieje.

Na szczęście są to raczej kwestie przyzwyczajenia niż realne problemy. Po pewnym czasie zaczyna się funkcjonować według nowych zasad i przestaje to przeszkadzać.

 

Mechaniką, do której wciąż nie potrafię się jednoznacznie ustosunkować, jest otwieranie zamków.

Na początku bardzo mi się podobało. Wymagało uwagi, dawało poczucie, że faktycznie coś robimy, a nie tylko klikamy przycisk. Problem pojawia się później.

Gothic jest grą pełną skrzyń, drzwi i zamków. Po pewnym czasie czynność, która początkowo dawała satysfakcję, zaczęła stawać się zwyczajnie nużąca. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem postaci pojawi się możliwość pomijania tej minigry po nauczeniu odpowiedniej umiejętności.

Dodatkowo zauważyłem, że otwarte już zamki nadal są podświetlane w taki sam sposób jak te nieotwarte, co czasem wprowadza niepotrzebny chaos.

 

*Otwieranie zamków, ciekawe czy nudne?

 

 

Kilka Błędów Też Się Znalazło

Nie obyło się bez drobnych problemów technicznych.

 

Najczęściej zauważałem sytuację, w której po przeszukaniu ciała postać na chwilę blokowała się w miejscu. W większości przypadków wystarczyło podskoczyć, żeby odzyskać pełną kontrolę, ale zdarzało się to na tyle regularnie, że trudno tego nie odnotować.

 

Kilka razy usłyszałem również angielskie kwestie dialogowe od postaci znajdujących się w otoczeniu. Nie dotyczyło to jednak bezpośrednich rozmów z bohaterami - te zawsze były poprawnie odtwarzane po polsku. Wyglądało to raczej na drobny błąd związany z głosami NPC-ów w tle.

 

*Zepsute tekstury też się zdarzają - Gothic 3 feeling

 

Pierwsze Wrażenie? Zdecydowanie Na Plus

Po czterech godzinach mam ochotę po prostu wrócić do gry. A to chyba najlepsza rekomendacja, jaką można wystawić na tym etapie. BTW, podczas gry czułem taki wiedźminowy vibe, to chyba też dobrze.

 

Gothic Remake nie jest idealny. Ma kilka niedociągnięć, kilka decyzji projektowych, do których nadal nie jestem przekonany, i kilka błędów wymagających poprawy.

Jednocześnie robi coś znacznie ważniejszego - sprawia, że znowu chcę biegać po Kolonii Karnej i odkrywać jej sekrety.

A właśnie o to chodziło.

Na ten moment wystawiłbym grze mocne 7,5/10. Jest jednak spory potencjał na wzrost. Jeśli kolejne godziny utrzymają poziom pierwszych czterech, bardzo możliwe, że końcowa nota będzie wyższa.

 

Dziś wieczorem z przyjemnością wrócę do rozgrywki!

Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?
Guild Wars 2 w 2026 roku: Nostalgiczna podróż czy walka o przetrwanie? Sprawdzam populację graczy, system walki i legendarne już mounty. Czy Tyria wciąż ma to „coś”?

Sprawdź resztę >>>

NAJNOWSZE 

arrow left
arrow right

Popularne:

Niezbadane Krainy:

 

Kontakt:

 

 

ODWIEDŹ NAS: