Obcy
Ridley Scott
Sci-Fi
Niezbadane Krainy
News
Informacja, która ucieszy wszystkich fanów science fiction. Ridley Scott, legendarny reżyser i wizjoner, który dał nam "Obcego" i "Łowcę Androidów", zaskoczył wszystkich swoimi najnowszymi wypowiedziami. Zamiast przejść na zasłużoną emeryturę, Scott zdradził, że myśli o powrocie do swoich największych, kosmicznych uniwersów. Wygląda na to, że galaktyka, którą tak znamy i kochamy, wciąż skrywa wiele tajemnic.
Fani uniwersum "Obcego" od dawna zastanawiali się nad przyszłością serii. Po głośnym "Alien: Covenant" z 2017 roku, który zakończył się gigantycznym cliffhangerem, dalsze losy androida Davida i statku kolonizacyjnego "Covenant" pozostawały w zawieszeniu. Niedawno, w wywiadzie dla The Guardian, Ridley Scott udzielił zaskakującej odpowiedzi na pytanie o możliwość powstania trzeciego prequela. Stwierdził, że "jeśli dostanie pomysł, to na pewno" wróci do franczyzy. Ta wypowiedź wywołała lawinę spekulacji i optymizmu, zwłaszcza że jeszcze w czerwcu Scott sugerował, że "zrobił już wystarczająco dużo" w tej serii. To pokazuje, jak dynamicznie zmieniają się jego plany i że w jego wizjonerskiej głowie wciąż może zrodzić się coś nowego.
Prequelowa trylogia Scotta, zapoczątkowana przez "Prometeusza" (2012), miała na celu zgłębić genezę ksenomorfa i jego twórców - Inżynierów. Filmy te wywołały wiele kontrowersji, odchodząc od czystego horroru na rzecz filozoficznych i teologicznych pytań. "Covenant" natomiast powrócił do korzeni, ale z wyraźnym naciskiem na postać androida Davida, który stał się prawdziwym "twórcą" ksenomorfów. Cytując użytkownika Reddita:
Trzeci prequel mógłby wreszcie połączyć wątki i poprowadzić nas do wydarzeń z oryginalnego "Obcego" z 1979 roku, dając odpowiedzi na pytania, które od lat dręczą fanów.
Fani od lat czekają na satysfakcjonujące zakończenie historii zapoczątkowanej w "Prometeuszu". Po tym, jak "Covenant" nie odniósł oszałamiającego sukcesu kasowego, studio 20th Century Fox (obecnie należące do Disneya) skupiło się na innych projektach, takich jak świetnie przyjęty "Alien: Romulus" w reżyserii Fede Álvareza, czy serial "Alien: Earth" od FX.
Obie produkcje udowodniły, że franczyza może kwitnąć bez bezpośredniego udziału Scotta za kamerą. Jednak to właśnie Scott stworzył ten świat i to jego historia z Davidem jest dla wielu fanów kluczowa. Jego powrót byłby niczym powrót boga na Olimp. Czy wizjoner, który w 1979 roku przestraszył nas wszystkich do szpiku kości, raz jeszcze zaskoczy nas swoją kosmiczną wizją? Czas pokaże.
KLIKNIJ OBRAZ 👆
KLIKNIJ OBRAZ 👆
KLIKNIJ OBRAZ 👆