Fantasy

Co-Op

Platformowe

Niezbadane Krainy

Recenzja

Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!
02 marca 2026

Recenzja Trine 4: The Nightmare Prince - Baśniowa Przygoda Dla Dwojga

"Trine 4" - Gra, w Której Oszukiwanie Fizyki Stosem Skrzyń Daje Więcej Frajdy Niż Fabuła

 

Jako zdeklarowany gracz pecetowy, moją konsolę odpalam rzadziej niż znajomi przypominają sobie o istnieniu kierunkowskazów. PlayStation służy mi głównie jako narzędzie do „kanapowego” co-opa, gdzie regularnie męczę moją towarzyszkę życia wspólnymi sesjami. Wybór często pada na tytuły z bibliotek abonamentowych, które nie wymagają od „niedzielnego gracza” małpiego refleksu, a oferują czystą frajdę. Tak trafiliśmy na "Trine 4" - i muszę przyznać, że ta baśniowa przygoda to strzał w dziesiątkę dla par.

 

 

Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!

Trio, Które (Dosłownie) Się Uzupełnia

W "Trine 4" przemierzamy dwuwymiarowy świat, sterując klasycznym zestawem fantasy: stereotypowym wojownikiem, magiem i łowczynią. Co najważniejsze - nie musimy wybierać jednego z nich. Gra pozwala na swobodne przełączanie się między postaciami, co jest kluczem do przetrwania.

 

Każdy ma tu swoją robotę:

  • Mag: Wyczaruje skrzynię lub kulę, by wejść tam, gdzie wzrok nie sięga (choć w walce jest tak przydatny, jak widelce do jedzenia zupy).

  • Wojownik: Rycerz z krwi i kości. Tam, gdzie kończą się uprzejmości, wchodzi on ze swoim mieczem i siłą, by szybko posprzątać ekran z wrogów.

  • Łowczyni: Niezastąpiona przy łamigłówkach wymagających użycia linki czy precyzyjnego strzału z łuku.

 

Gra oferuje też minimalistyczne drzewko umiejętności. I tu mały zgrzyt - nie wnosi ono zbyt wiele do samej rozgrywki. Znajdźki pełniące rolę waluty można zbierać, by odblokować np. miecz błyskawic, ale jeśli pominiecie ten aspekt, gra wcale nie stanie się niemożliwa do przejścia. To miły dodatek, ale bez głębi.

 

Dwa Mózgi, Dwa Rozwiązania

Największym atutem "Trine 4" jest swoboda w rozwiązywaniu zagadek. Wielokrotnie zdarzało się, że ja miałem kompletnie inny pomysł na pokonanie przepaści niż moja dziewczyna. Najpiękniejsze w tej grze jest to, że oba podejścia okazywały się trafne! Gra nie narzuca jedynej słusznej drogi, co daje ogromną satysfakcję.

Dodatkowo, poza starciami z bossami, nie czuć tu żadnego „ciśnienia”. Brak limitów czasowych czy konieczności błyskawicznego klikania przycisków sprawia, że to idealny tytuł dla kogoś, kto z padem nie jest za pan brat.

Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!

Audiowizualny Majstersztyk

Jeśli ktoś poprosiłby mnie o definicję stylu „fantasy” na ekranie, pokazałbym mu "Trine 4". Oprawa audiowizualna to absolutna ekstraklasa. Gra wygląda jak żyjąca baśń - kolory, projekty poziomów i muzyka tworzą klimat, w którym po prostu chce się przebywać. To czysta, estetyczna przyjemność.

 

Czy Ta Bajka Ma Jakieś Skazy?

Muszę być szczery - o ile na początku byłem zachwycony multum możliwości, o tyle końcowe poziomy zaczęły mi się nieco dłużyć. Moja kompanka tego nie odczuła, ale ja złapałem się na tym, że zamiast kombinować, wybierałem najprostsze rozwiązania. „Po co myśleć, skoro można postawić trzy skrzynie na sobie i po prostu to przeskoczyć?” - to podejście zabiło u mnie nieco ducha przygody pod koniec gry. Mechanika, która na początku bawi, pod koniec staje się odrobinę powtarzalna.

Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!

Podsumowanie

"Trine 4" to jedna z najlepszych propozycji do wspólnego grania na jednym ekranie. Mimo pewnego znużenia w finale, oboje bawiliśmy się świetnie. To gra, która wybacza błędy, cieszy oko i pozwala poczuć się mądrym, gdy „złamiecie” system własnym sposobem na zagadkę. Z pewnością sprawdzimy pozostałe części serii.

Rozgrywka→ 8/10

Solidny co-op łamigłówkowy. Zagadki dają satysfakcję, choć aspekt RPG bywa tylko „dodatkiem”.

 

Bohaterowie → 7/10

Klasyczne trio. Archetypy do bólu, ale ich umiejętności fajnie się zazębiają.

 

Grafika i dźwięk → 10/10

Czysty, baśniowy miód dla oczu i uszu.

 

Świat gry → 8/10

Baśnowy, kolorowy, ale pod koniec czuć już lekką powtarzalność.

 

Oryginalność → 8/10

Mechaniki, które w większości próżno szukać gdzieś indziej poza serią "Trine".

 

Sterowanie i mechaniki → 8/10

Przystępne dla laików. Przełączanie postaci intuicyjne, zero frustracji z padem.

 

Wciągalność → 8/10

Na początku kradnie wieczory, pod koniec już trochę „byle do finału”.

 

Efekt końcowy → 8/10

Bardzo dobra produkcja, która dowozi to, co obiecuje: relaks na kanapie.

 

Moje wrażenie → 7/10

Jako pecetowiec bawiłem się świetnie – misja „nawrócenia” dziewczyny udana.

 

 Średnia: 8 / 10

"Trine 4" to rzadki przypadek gry, która nie próbuje być mądrzejsza od gracza - ona po prostu daje Ci klocki i mówi: "Bawcie się dobrze". Jeśli szukasz czegoś, co pozwoli Ci spędzić wieczór z drugą połówką która raczej stroni od gier, to lepszego adresu w świecie fantasy raczej nie znajdziesz.

OCENA:

Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!
Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!
Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!
Trine 4, czyli jak poczuć się mądrym, stawiając trzy skrzynki na sobie. Przeszliśmy to razem i mamy werdykt: grafika jak z bajki, łamigłówki do ogarnięcia nawet dla niedzielnego gracza, ale końcówka trochę muli. Warto odpalić dla samego klimatu fantasy!

Sprawdź resztę >>>

NAJNOWSZE RECENZJE

arrow left
arrow right

"Songs of Silence" Czyli, Świetny Pomysł, Którego Wykonanie Ledwo Zipie. Recenzja

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Cat Quest II: Czy To Idealny Przepis Na Wspólne Granie? Recenzja 🐱🐶

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Warhammer: Vermintide 2 - Recenzja Z Krwistego Pola Bitwy

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Garść Innych Gier:

Niezbadane Krainy:

 

Strona Główna

Kontakt:

 

Współpraca

 

Formularz

ODWIEDŹ NAS: