Fantasy

Robert Jordan

Koło Czasu

Niezbadane Krainy

Recenzja

Recenzja książki „Podniebna Krucjata” Poula Andersona. Zobacz, jak średniowieczni rycerze podbijają kosmos! Idealna, lekka lektura od wydawnictwa Rebis.
08 lipca 2025

Koło Czasu Tom 1: Oko Świata – Recenzja Książki Roberta Jordana

Zanim przeczytasz sprawdź recenzję reszty tomów:

Tom 1: Właśnie Czytasz

Tom 2: Koło Czasu Tom 2: Wielkie Polowanie – Recenzja Książki Roberta Jordana

Tom 3: Koło Czasu Tom 3: Smok Odrodzony – Recenzja książki Roberta Jordana

Tom 4: Koło Czasu Tom 4: Wchodzący Cień – Recenzja Książki Roberta Jordana

 

Robert Jordan i Monumentalny Świat: Czy warto Zacząć „Oko Świata”?

 

Prawda jest taka: trafiłem do tego cyklu przez grę karcianą na blockchainie. Brzmi jak kiepski pomysł? No cóż… swego czasu jarałem się grami opartymi o kryptowaluty (matko chrysta, hazardzista!), a wśród nich pojawiła się niepozorna karcianka zatytułowana Cards of Eternity - i o zgrozo, była ona oparta o uniwersum Koła Czasu. Zamarzyłem wtedy, że zostanę mistrzem tej gry, będę zgarniał krypto jak czereśnie z drzewa od somsiada i dorobię się cyfrowego majątku. A żeby być lepszym, postanowiłem przeczytać książki, na których ta gra bazowała.

 

Pro tip: w grze sukcesów nie osiągnąłem, ale wpadłem po uszy w świat Jordana. Przynajmniej wyszedłem z tej historii bogatszy o piękne uniwersum.

 

Cards of Eternity dziś pewnie gdzieś dogorywa na obrzeżach łańcucha bloków, a ja - bez kryptowalut, bez chwały - zostałem z czymś o wiele lepszym: z cudownym, bogatym i niepokojąco rozbudowanym światem Koła Czasu. I choć czytam już kolejne tomy, chciałbym wrócić do początku. Do miejsca, gdzie wszystko się zaczęło - do „Oka Świata”.

Szczera i obszerna recenzja „Oka Świata” – pierwszego tomu legendarnego cyklu „Koło Czasu” Roberta Jordana. Klimatyczne fantasy, barwni bohaterowie, kontrowersyjne postacie kobiece i świat, który wciąga bez reszty.

O Czym To Właściwie Jest?

Oko Świata” to historia o tym, jak trójka zwykłych chłopaków z wioski gdzieś na zadupiu świata (wiecie, takie Borki-Sołdy) zostaje wciągnięta w wir wydarzeń, które wykraczają daleko poza ich rozumienie - i to dosłownie. Rand, Mat i Perrin uciekają przed sługami Mrocznego, podróżują z Aes Sedai (czarodziejką) i jej nieodłącznym Strażnikiem, odkrywają starożytne proroctwa, legendy, moce, o których nie mieli pojęcia... i, co gorsza, zaczynają odczuwać, że ich życie nigdy już nie będzie normalne. To klasyczne fantasy z „Wybrańcem” w tle, ale nie takie proste, jak się wydaje. Bo Jordan nie daje szybkich odpowiedzi – on nas wciąga w świat, który żyje własnym rytmem, pełen jest tajemnic i tego dziwnego uczucia, że wszystko tu już się kiedyś wydarzyło, a my tylko przeżywamy to na nowo. I wiecie co? Ja miałem wejść tu tylko na chwilę, pograć w jakąś karciankę i wyjść z kryptowalutami... a zostałem, bo znalazłem uniwersum, które kupuje człowieka nie złotem, a atmosferą.

 

Pierwsze Kroki w Długiej Podróży - Czyli Jak Przeżyć Tom Pierwszy i Nie Zwariować

 

Przyznam się bez bicia – kiedy wziąłem do ręki „Oko Świata”, przeraziła mnie grubość książki. Potem się okazało, że to wcale nie tak dużo, jak na Jordana. Ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem. Spędziłem z tą książką kilka miesięcy – nie dlatego, że była nudna, ale dlatego, że nie miałem czasu, a Jordan to pisarz, którego styl wymaga cierpliwości i skupienia.

 

I tutaj wchodzimy w temat numer jeden: styl Roberta Jordana. Wielu czytelników go krytykuje – i nie bez powodu. Jordan rozwleka. Zamiast napisać: „miała niebieskie oczy”, on pisze: „jej oczy miały kolor wiosennego nieba odbijającego światło o poranku, a Rand, patrząc w nie, czuł, że zatraca się w głębi wspomnień, których nigdy nie miał”. I tak dalej, wiecie o co chodzi. Brzmi śmiesznie? Może, ale... to działa.

 

"(...)W Oku Świata kobiece postacie często są aroganckie, wywyższające się, traktujące mężczyzn jak głupków. I nie mam tu na myśli celowego budowania napięcia między płciami - mam na myśli natrętne wrażenie, że Jordan ma jakąś dziwną potrzebę ukazywania kobiet jako jedynych mądrych(...)"

 

Bo jeśli czytasz „Koło Czasu” nie po to, żeby „zaliczyć książkę”, tylko żeby zanurzyć się w świecie – to właśnie ten styl ci to umożliwia. Możesz poczuć, powąchać i zobaczyć wszystko dokładnie tak, jak chciał autor. I choć czasem przystajesz, przewracasz oczami i mówisz sobie „dobra Jordan, już kumam, że pada deszcz”, to zaraz potem łapiesz się na tym, że dokładnie wiesz, jak wygląda każda scena. I to jest w sumie piękne.

 

Silne Kobiety, Czyli Jak Autor Stworzył Aes Sedai i… Trochę z Tym Przesadził

No dobra, teraz będzie kontrowersyjnie. Jordan stworzył świat, w którym kobiety rządzą – przynajmniej z poziomu magii i polityki. Aes Sedai, zakon kobiecych czarodziejek, to jeden z filarów uniwersum. I nie mam z tym żadnego problemu – to świetny, przemyślany element świata, który daje dużo do opowiedzenia. Ale… no właśnie. Jest jedno wielkie ale.

 

W Oku Świata kobiece postacie często są aroganckie, wywyższające się, traktujące mężczyzn jak głupków. I nie mam tu na myśli celowego budowania napięcia między płciami – mam na myśli natrętne wrażenie, że Jordan ma jakąś dziwną potrzebę ukazywania kobiet jako jedynych mądrych i zdolnych do myślenia. Mężczyźni błądzą, spierają się, popełniają błędy – kobiety wiedzą.

 

Szczytem tego jest Nynaeve – postać, której nie cierpiałem od pierwszego rozdziału. Twarda, zadziorna, wszystkowiedząca i wiecznie zła na cały świat. I jasne – miała być taka, ale czy naprawdę musiała być aż tak... męcząca? W kolejnych tomach wcale nie jest lepiej. Egwene i inne bohaterki kobiece, które też lekko przesadzone, da się znieść, gdy się przyzwyczaisz do ich charakterów. Niestety Nynaeve nie znosze do teraz i mały spoiler, w kolejnych tomach jest tylko gorzej, co boli, bo to jedna z głównych bohaterek.

 

"(...)„Oko Świata” to początek czegoś ogromnego, monumentalnego. To nie książka do przeczytania w weekend. To drzwi do świata, który żyje, oddycha, zmienia się i pochłania czytelnika, jeśli tylko ten pozwoli sobie na cierpliwość(...)"

 

To trochę psuje radość z lektury, szczególnie jeśli jesteś typem czytelnika, który lubi równowagę charakterów. W Oku Świata nie zawsze ją dostajemy.

Szczera i obszerna recenzja „Oka Świata” – pierwszego tomu legendarnego cyklu „Koło Czasu” Roberta Jordana. Klimatyczne fantasy, barwni bohaterowie, kontrowersyjne postacie kobiece i świat, który wciąga bez reszty.

Bohaterowie, Świat i Klimat – Czyli Dlaczego Jednak Warto

No dobra, ponarzekałem, ale teraz czas na to, co w „Oku Świata” jest naprawdę dobre. Bo mimo wszystkich wad, ten tom to fantastyczne otwarcie całej sagi.

Mamy grupkę młodych bohaterów – Rand, Mat, Perrin, do których bardzo szybko się przywiązujemy. Ich przygoda zaczyna się jak klasyczne fantasy: sielskie życie na wsi, niespodziewany atak, tajemnicza czarodziejka i ucieczka w wielki świat. Brzmi znajomo? Oczywiście. Ale Jordan robi z tego coś więcej. Ich relacja, strach, decyzje – wszystko to jest prawdziwe. Gdy Mat schodzi do podziemi przeklętego miasta, nie myślisz: „o, ciekawe”, tylko: „na litość, wracaj, bo ci się coś stanie!”. I to właśnie jest siła stylu Jordana – potrafi sprawić, że przeżywasz losy bohaterów razem z nimi.

 

A świat? Świat to czyste złoto. Mamy Mrocznego, który próbuje wydostać się z więzienia (no dobra, to akurat sztampowe). Mamy prorocze wizje, reinkarnację, powtarzalność historii, podział magii na żeńską i męską, które mają odmienne konsekwencje. I choć początkowo śmiałem się, że nazywa się „Sai’tan” (Jordan, serio?), to na szczęście częściej widywałem zamienniki nazw na naszego głównego złego i szybko przestałem, bo wszystko tu ma sens i prowadzi do większej całości.

 

Czy Warto? Tak, Ale Bądź Cierpliwy

Oko Świata” to początek czegoś ogromnego, monumentalnego. To nie książka do przeczytania w weekend. To drzwi do świata, który żyje, oddycha, zmienia się i pochłania czytelnika, jeśli tylko ten pozwoli sobie na cierpliwość. Owszem, trzeba przełknąć rozwlekły styl i przymknąć oko na niektóre postaci. Ale kiedy już się wkręcisz, nie ma odwrotu. To historia, która zostaje z tobą na lata.

 

Jeśli chcesz poznać głębiej ten świat, historię Aes Sedai, czy to kim, bądź czym jest Smok Odrodzony to zajrzyj do: 

UNIWERSUM "KOŁO CZASU"

Fabuła i tempo → 7/10

Klasyczna podróż bohatera. Tempo momentami spowalnia przez opisy, ale rzetelnie buduje fundamenty pod sagę.

 

Bohaterowie → 7/10

Świetna trójka z Pola Emonda, choć ocena cierpi przez irytującą (na razie!) Nynaeve.

 

Relacje i emocje → 8/10

Czuć więź między chłopakami i autentyczny strach przed nieznanym.

 

Styl i język → 8/10

Rozwlekły i bardzo detaliczny. Dla jednych męczący, dla innych budujący niesamowitą immersję.

 

Oryginalność → 7/10

Choć zaczyna się jak hołd dla Tolkiena, szybko pokazuje pazur dzięki unikalnemu systemowi magii.

 

Świat przedstawiony → 9/10

Absolutne mistrzostwo. Historia, legendy i skomplikowana struktura polityczno-magiczna to "czyste złoto".

 

Wciągalność → 8/10

Mimo gabarytów, świat Jordana "kupuje człowieka atmosferą" i nie puszcza aż do ostatniej strony.

 

Efekt końcowy → 8/10

Solidne otwarcie, które obiecuje znacznie więcej w kolejnych tomach.

 

Moje wrażenie → 7/10

Satysfakcjonująca lektura, która zamieniła gracza w fana tego uniwersum.

 

 Średnia: 7.7 / 10

Choć droga przez opisy Jordana bywa tak kręta jak ścieżki w Waysach, to fundamenty pod epicką przygodę zostały położone po mistrzowsku.

OCENA:

Sprawdź resztę >>>

NAJNOWSZE RECENZJE

arrow left
arrow right

Koło Czasu Tom 2: Wielkie Polowanie – Recenzja Książki Roberta Jordana

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Archiwum Burzowego Światła Tom 1: Droga Królów - Sanderson To Król, A To Jego Korona | Recenzja

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Recenzja „Konstruktor. Księga Przymierza” – Brzezina Tworzy Uniwersum, Które Zachwyca!

KLIKNIJ OBRAZ 👆

Garść Innych Książek:

Niezbadane Krainy:

 

Strona Główna

Kontakt:

 

Współpraca

 

Formularz

ODWIEDŹ NAS: